darcnet
skomentował(a) Tron: Dziedzictwo (darcnet)
Zdecydowanie nie. Stary Tron jest miłym wspomnieniem, ale niczym więcej. Wręcz przeciwnie: obejrzany niedawno poraził drętwotą aktorstwa. Gdybym miał wybierać, wskazałbym zdecydowanie część drugą. Szczególnie, że Olivia Wilde biega tutaj w lateksowym obcisłym wdzianku. PS. Byłem ostatnio po raz drugi na tym w kinie, w IMAX-ie zresztą. I zastanawiam się nawet, czy by nie podnieść oceny. Bo rozrywka - wyśmienita! :)
darcnet
skomentował(a) Stalker (doktor_pueblo)
@Esme, e tam Tarkowski. Scenariusz dlań do Stalkera pisali przecież Strugaccy właśnie. Obaj. I bazuje on bardzo, bardzo, bardzo luźno na "Pikniku na skraju drogi"; znaczy: prawie że w ogóle, wszak sam reżyser przyznał, że jedyne co te dzieła łączy to słowa "Stalker" i "Zona". @doktor_pueblo, Tarkowski, kiedy mu zarzucano, że film przegadany, że przynudza i że zbyt długi, powiedział (cytuję za Wikipedią): "the film needs to be slower and duller at the start so that the viewers who walked into
No, ten, eee... no, ten... Pamiętam, że jak oglądałem go pierwszy raz, to kiedy zorientowałem się, że zostało pół godziny do końca, odczułem niemal fizyczny ból. To jeden z tych filmów, które ogląda się raz i później nie może ruszyć z miejsca. Więc sięga się po niego drugi raz i znów paraliż dopada po seansie. Film wyśmienity pod każdym względem. Nie wiem, czy nie mój all time favourite. A że długi i powolny? Cóż, po prostu jak "Truposz" - nie dla każdego. :)
darcnet
napisał(a) o Wysyp żywych trupów
Gdzie tam horror! Ale śmieszne. Momentami głupawe, ale w taki brytyjski sposób. Zresztą, kto inny jak nie Brytol mógłby wymyślić, że przed zombiakami trzeba się schować w pubie i przeczekać ich wysyp popijając guinnessa? Może mało to mądre, ale na pewno kuszące, bo któż by tak nie pragnął - sączyć trunek i przez okno patrzeć, jak zombiaki pożerają innych ludzi? Bomba! :)
darcnet
napisał(a) o Jestem Bogiem
Fajnie. Wchodzi jak nóż w masełko. Do tego wspaniałe gładziutkie przesłanie, idealne na czas pokryzysowy. No, i w ogóle to spoko jest, może prócz kilku (kilkunastu?) środkowych minut, które można by bez problemu wyciąć. Thriller porządny, podręcznikowy wręcz, czasem ponad ową podręcznikowość się wybijający. I nic więcej.
darcnet
napisał(a) o Sucker Punch
Ej no, ludzie, co Wy tak słabo? Są półnagie laski? Są? Jest napierdalanie? Jest. Jest dobra muzyka? Jest. Teledyskowość - jasne! Nieszczególna ciągłość fabuły, żeby można wpieprzać popcorn i popijać colą i ewentualnie nawet wyskoczyć do kibla i nie pogubić się w fabule? Jest. Mało tego: wizualnie film naprawdę fajnie zrobiony. Szczególnie pierwszych kilka minut. A że na raz, maksymalnie dwa (na całe życie)? To nic. Przecież było miło! :)
darcnet
napisał(a) o Nieustraszony
Hej ho! Ładnie. Bardzo ładnie. Po chińsku, ale przypodobując się równocześnie Zachodowi, choć nie aż tak bardzo jak Hero. Opowieść o mądrości, cierpliwości i rozwadze, wyposażona w całkiem sprawnie (choć momentami jednak nie do końca) zrobione sceny walki. Ale na raz. Miły raz.
darcnet
napisał(a) o Szeregowiec Ryan
Dobre, ale... no, dobre. Nic więcej. Do szpiku amerykańskie w warstwie fabularnej, co powoduje, że postaci są w większości standardowe, rzadko więc zaskakują. Ale z drugiej strony, cholera, to bardzo sprawnie zrobiony film. Bardzo bardzo sprawnie. I choć łopocząca flaga w gwiazdki białe może męczyć Europejczyków (z reguły męczy), to nie sposób nie docenić momentami rzeczywiście świetnego aktorstwa i płynnie opowiedzianej historii. Mimo wszystko - czy na więcej niż na jeden, dwa razy?...
darcnet
skomentował(a) Tron: Dziedzictwo (bjag)
A propos tego konfliktu między Linuksiarzami i Makowcami - doszedłem do wniosku, że Tron od początku jest po prostu hołdem składanym Stallmanowi. A Sam to metafora jego najwierniejszych apostołów! O! :D
darcnet
napisał(a) o Tron: Dziedzictwo
Ha! Miła zabawa dla całej rodziny i choć brak tu dobrego aktorstwa (prócz Zuse), holyłudzka pseudofilizofia wylewa się hektolitrami, a reżyseria (w szczególności montaż w takich scenach... "normalnych") pozostawia wiele do życzenia, to zawsze pozostaną niesamowite efekty specjalne i wspomnienia Trona oryginalnego. I cóż z tego, że możesz co do słowa przewidzieć kolejny dialog? I tak jest fajnie. A niech będzie nawet i 5! :) PS. Niesamowita muzyka!
Ej-no, łał. No łał. Takie lepsze (a może po prostu inne?) "Lock, stock...". Świetna rola Pitta, i co ciekawe, także Stathama. I całej reszty aktorskiej, bo naprawdę nikt tu chyba nie zawodzi: ani Del Toro, ani Serbedzija, ani Jones, ani, ani, ani. Każdy z aktorów świetnie poprowadzony, żeby wycisnąć z roli dużo, a może nawet i więcej. Do tego pełno brytyjskiego czarnego poczucia humoru i choć nie ma cycków, jest okejka, bo to po prostu świetny film jest.
darcnet
skomentował(a) Apocalypse Now - bo czasem nie wiadomo, o co chodzi (darcnet)
Dziękuję. :)
darcnet
skomentował(a) Czas apokalipsy (kocio)
O to mi chodziło:"Ciekawe tylko o czym jest" Oraz:Też zachodziłem w głowę po jego obejrzeniu, o co kaman w tym filmie. Możem źle to ujął, ale chyba wiadomo, o co mi chodzi. :) Miłego! :)
darcnet
skomentował(a) Czas apokalipsy (kocio)
Ech, takeście mnie ruszyli tym wytykaniem pustoty "Apocalypse...", żem naskrobał słów kilka na ten temat. Najpierw miała z tego wyjść jakaś zwykła odpowiedź, ale rozrosło się do rozmiarów pokaźnych dość, więc notkę z tego zrobiłem. http://darcnet.filmaster.pl/notka/apocalypse-now-bo-czasem-nie-wiadomo-o-co-chodzi/ - proszę bardzo, ode mnie specjalnie dla Was. Słowa krytyki mile widziane. :)
darcnet
opublikował(a) recenzję filmu Czas apokalipsy
W związku z dość niepochlebnymi recenzjami filmu (tak, tak, to Wy - kocio i MuadiM) postanowiłem wziąć go odrobinkę w obronę. Odrobinkę, bo nie będę perswadował nikomu, że brak akcji (lub też akcji wartko Przeczytaj artykuł
darcnet
skomentował(a) Zły porucznik (darcnet)
Herzog zawsze puszczał oko, ale dopiero w tym filmie głośno się zaśmiał! Można i tak. Można by nawet powiedzieć, że Herzog na chwilę stanął przed kamerą i zaczął wyczyniać różne dziwne rzeczy, włącznie z pokazywaniem języka, żeby po chwili znowu wrócić za kamerę i być "poważnym reżyserem". Chociaż nie, to już chyba jest przesadyzm... :) Jedyny minus - Eva Mendes się nie rozbiera.Tak, to było faktycznie rozczarowanie. Aż można się rozzłościć, że reżyser, mając taki potencjał w postaci ciała
darcnet
skomentował(a) Rok diabła (bolo)
Wspaniale podsumowałeś film. :) Można by dodać: kto po obejrzeniu tego filmu NIE stał się fanem Zelenki? I wyniki tych sond byłyby prawdopodobnie bardzo do siebie zbliżone. :] I nie przeszkadza nawet nieznajomość postaci w tym obrazie występujących. Z reguły najpierw widz zostaje zauroczony sylwetkami Nohavicy, Colmana, Plihala i członków Czechomora, a dopiero później zapoznaje się z nimi "w rzeczywistości"...
darcnet
napisał(a) o Rok diabła
Są takie filmy, które mógłbym oglądać w kółko. Raz za razem, raz za razem. Na pewno do tej grupy należą wszystkie dzieła Petra Zelenki. "Rok diabła" jest jednakże brylancikiem nawet w kolekcji takiego reżysera jak ów Czech. Paradokument opowiadający historię wielu sław muzyki nie tylko czeskiej ale i światowej (występuje w końcu Jaz Colman). Praktycznie każdy gra siebie, a równocześnie nie siebie, kogoś zupełnie innego. Piękna próba znalezienia granic człowieka i sztuki, zakończona poddaniem się
darcnet
napisał(a) o Opowieści o zwyczajnym szaleństwie
Wspaniały film o szaleństwie, które siedzi w każdym z nas. A w związku z tym po prostu o życiu: upadkach, wzlotach, namiętnościach i bólach. Wszystko okraszone wspaniałą dawką czeskiego humoru i typową dla Zelenki dozą absurdu. Do kompletu reżyser dorzuca jeszcze typową dla siebie słodko-gorzkość potęgowaną przez zakończenie. Uwielbiam Zelenkę. Uwielbiam go i się go boję. Jak cholera. Kto nie obejrzy ten fujara!
darcnet
napisał(a) o Niezniszczalni
Jest drętwo. Jest śmiesznie. Jest żenująco. Jest przewidywalnie. Jest tandetnie. I do tego jest wiele dziwnych wydarzeń, które nie mają prawa się wydarzyć. Tak, to wielki powrót Sylvestera Stallone'a. A powraca naprawdę w genialnej formie, dzięki obecności Tych Wszystkich Wielkich i Twardych Facetów. Oczywiście wartości to ten film żadnej nie ma. Stallone chyba zdaje sobie z tego sprawę, o czym świadczy świetna scena w kościele. Ale, ale... popcorn w jednej ręce, cola w drugiej i... jest zabawa!